Jakiś czas temu zapisałam się u Hanulka na zabawę SAL-ową, gdzie będziemy wspólnie wyszywać kalendarz Lizzie Kate. W końcu pojawił się u mnie styczniowy bałwanek - zdążyłam w terminie ;-)
Co powstanie z tych obrazków? Bo jak zapewne zauwazyłyście - są dośc małych rozmiarów. Nie, nie będą to nafaszerowane szpilkami "wafelki" - zdecydowanie nie, zresztą, ja ich fanką nie jestem. Będzie to coś bardziej praktycznego, do codziennego użytku. Aby zaspokoić ciekawość jesteście zmuszone czekać do grudnia - wówczas pokażę co zrobiłam z tych wesołych, kolorowych obrazków, ktore będą powstawały każdego miesiąca.
Pozdrawiam gorąco i witam serdecznie kolejne obserwatorki.

