środa, 4 maja 2011

Mamy maj - a ja mam zaległości ....



  Zaległości mam ogromne - i nic to nowego w ostatnim czasie u mnie. Ale muszę dodać jeszcze coś - zaległości mam we wszystkim. Prasowanie czeka, uporządkowanie sypialni czeka, umycie łazienki - czeka. Nie wspomnę już o metryczce Wojtkowej, bo i ona czeka. A ile mnie tutaj nie było - nowe wpisy też czekają. A niech to ... nagromadziło się sporo spraw i naprawdę nie wiem od czego zacząć. Usiadłam, myślę, troszkę stukam w klawiaturę i pomiędzy powstającymi słowami wcinam lody. Pyszne - jogurtowe - owoce leśne. Mniam. Oczywiście producenta nie będe podawała, bo nikt mi za reklamę nie płaci. Zresztą, pewnie każdy ma swój ulubiony smak i moje polecanki nie będą zbyt przydatne.
  W paru słowach - dlaczego mnie tutaj nie bylo. Powiem Wam, że wysiadł mi nadgarstek prawej ręki. Nie chciałam go dodatkowo nadwyrężać, więc troszkę się oszczędzałam. A są czynności, których nie mogłam pominąć, tak więc ucierpiał komputer ... czasu przy nim zdecydowanie mniej poświęcałam. Wybaczcie mi proszę ... plisssssssssssssssss .... Już jestem, rozpoczęłam pisanie, wiem o czym chcę napisać w najbliższym czasie, więc będę częściej - obiecuję z ręką na serduchu.

Raz, dwa, trzy - zaczynam nadrabiać zaległości.

  Powracając na chwilkę do tematów świątecznych, to chciałabym się pochwalić karteczką, jaką dostałam od Marty - April79. Karteczka jest przeurocza, pogodna ... taka wiosenna. I co najważniejsze - własnoręcznie zrobiona - tym bardziej cenna, gdyż jedyna, jaką dostałam.


Marto - dziękuję, dziękuję, dziękuję za pamięć.

  I jeszcze z innej beczki. Jakiś czas temu ogłosiłam na blogu zabawę pt: "Łapanie licznika". Udało się. Zrzut ekranu z liczbą 12345 przysłała do mnie Magda. Upominek się szykuje - powoli, bo powoli, ale jednak się szykuje. Dlaczego tak wolno - napisałam wcześniej. Mam nadzieję, że jest to okoliczność łagodząca.


  Drugi zrzut - z liczbą 12347 przesłała Aneladgam - czyli także Magda ;-).  Tutaj upominek był wysłany przed świętami. Za chęci. Nie wiem czy dotarł, bo żadnej informacji na ten temat nie dostałam.


  I to by było na tyle w dniu dzisiejszym. Za chwilkę obejrzę sobie program w tv, gdzie to młodzi tancerze pokazują takie rzeczy, których moje zastałe mięśnie nie są w stanie wykonać. Aż czasami zazdrość chwyta ... kiedy to się miało tych "naście" lat.

9 komentarzy :

  1. ale miło czytać takie fajne słówka:)ja też dostałam super kartkę,a jak powiedziałam mojej Olce jak była robiona przez Wojtka to ona też tak chce malować:)więc mamy pomysł na lato na działce-w domu się tego nie podejmuję;)
    i przypomniałaś mi że tez mam w zamrażarce lody:)

    OdpowiedzUsuń
  2. spoko, spoko, kuruj się, nie przemęczaj, oszczędzaj ręce.
    No to ja też idę po loda ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marta - od czego jest szary papier. Duże arkusze - i nic na podłogę nie kapie. Super zajęcie z tym malowaniem w nudne deszczowe dni, gdy to zazwyczaj dzieci się nudzą ...
    A te farby do malowania rękoma są tak gęste, że naprawdę nie ma szans, aby niespodziewanie się wylały na pół pokoju.

    Smacznego dziewczyny ;-) - ja już swoje zjadłam .. mniam ....

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj nie nadwerężaj tego nadgarstka. wiem, że to trudne, ale znam z autopsji te problemy. Teraz walczę z kolanami, to jednak nie zakłóca mojego robótkowania :O)
    Za to zawirusowany mój netbook skutecznie uniemożliwia mi pochwalenie się śliczną karteczką :O)
    I jeszcze raz przepraszam, że ja się nie wyrobiłam :O(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie napisałam??? Boże, przepraszam :( BYłam pewna, że pisałam Ci w komentarzu! Błagam, przebacz!
    Dotarł i jest przeeeeepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiniu - daj spokój, najważniejsze, że życzenia dotarły.
    Madziu - tyle jest zawsze na głowie, że często błahostki nam umykają. Cieszę się, że przesyłka dotarła i sie spodobała, bo ufając PP nie wysłałam przesyłką rejestrowaną.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale to dla mnie nie była błahostka, to był przepiękny i nadzwyczaj trafiony podarunek! Wstyd mi tak bardzo :(
    Już pokazałam na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaległości mam i ja , więc się nie przejmuj, jest nas więcej :) Zdrowie najważniejsze, a Ty szczególnie potrzebujesz zdrowych rąk.
    Pozdrawiam Was serdecznie Mirka

    OdpowiedzUsuń