Ostatnio przygotowałam dwie karteczki. Po raz kolejny papierowe twory. Duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuużo im brakuje, ale lubię je robić i pewnie nie poprzestanę na tych kilku sztukach, które do tej pory zrobiłam. Poza tym osoba, która taką karteczkę dostanie wie, że nad nią pracowałam a nie poszłam do sklepu i kupiłam.
Oczywiście planów w głowie cała masa, tylko ten brak czasu ciągle stoi na przeszkodzie. Czasami to i nawet z tym problemem bym się uporała - wówczas przychodzi z odsieczą brak chęci i po prostu siedzę i oglądam TV. Ale i chwila relaksu też jest wskazana, aby powrócić do robótek z jeszcze większą chęcią i nowymi pomysłami, prawda?
Pierwsza karteczka dla wyjątkowej osóbki. Ze złotym motylkiem i orchideą:
Kartkę tą zgłaszam na Wyzwanie Szuflady. Wydaje mi się, że spełnia warunki, gdyż pracowałam na podstawie tej mapki:

Kolejna karteczka dla mojej chrześnicy. Taka dziewczęca, urokliwa - mnie się bardzo podoba:
I tą również zgłaszam na Urodzinowe wyzwanie.
Życząc Wam miłego dnia - słonecznego, gdyż tych ciepłych promieni brakuje w wielu rejonach kraju - u mnie akurat mocno świeci - dodam, iż wrociłam do haftu. Niedługo coś z tej dziedziny.

