Normalnie pechowy dzień ten piątek trzynastego. Powcinało wpisy i komentarze z dnia wczorajszego. Ale to było tylko tą pechową sytuacją. No cóż poradzić - złośliwość rzeczy martwych - i tak czasami bywa, że i serwery odwracają się do nas tyłem i śmieją głośno. Takie życie. Teraz jest ok i miejmy nadzieję, że tak już pozostanie. Widzę, że brakuje komentarzy pod moim candy, więc osoby, których nie ma na liście prosi się o dopisanie się ... bo do niedzieli coraz mniej czasu. Oczywście każdy, kto jeszcze nie skorzystał może się dopisać
tutaj!!!!
A dziś troszkę zaległych zaległości i coś nowego na koniec.
Dawno, dawno temu otrzymałam przesyłkę z wymianki woreczkowej organizowanej przez Szufladę. Woreczek retro szykowała dla mnie
Modliszka. Otrzymałam od niej wielką przesyłkę z cudownymi rzeczami. W ramach rekompensaty za długie czekanie Małgosia przysłała coś dodatkowego dla mnie i dla Wojtka:
Woreczek jest śliczny, z damą retro cudnie wyhaftowaną. Małgosia od niedawna zaczęła xxx, ale powiem Wam, ze robi to naprawdę dobrze. Praca jest schludna, zarówno z przodu jak i z tyłu. Krzyżyki równiutkie ... naprawdę miło oglądać.
Biuścik pani podkreślony .. a pani nic a nic nie zawstydzona - ale przecież nie ma czym .. dobrze jest ;-) - o takim dekoldzie niejedna marzy ...
Otrzymałam śliczny monogram - ciągle myślę, jak go wykorzystam:
A Wojtek takie oto pojazdy ma:
I jeszcze zielone auto, które chyba zaparkuje na podusi:
Małgosiu dziękuję raz jeszcze i przepraszam, że zamieszczenie tych fotek tak długo trwało.
I coś nowego. Dziś 13.05 - dzień, w którym świętuję swoje urodziny. Dokładnie 33 lata temu obwieściłam swym krzykiem przyjście na świat. Od tego czasu przybyło doświadczenia, mądrości (powiedzmy ;-) ) - troszkę zmarszczek i kilogramów ... i chęci, aby każdego roku odkrywać w sobie coś nowego ...
Chcąc świętować z Wami - zapraszam na torta. Tym razem dwa do wyboru, albo dwa na raz - jak chcecie - częstujcie się ...